„WIOSNA W SZKOLE O PORANKU”

                Pierwszy dzień wiosny, w tym roku, nasza szkoła zamierzała uczcić wyjątkowo. Może to dlatego, że cała ta zima była troszkę jak wiosna – ani mrozu, ani śniegu… Wszystkie klasy zatem postanowiły powitać wiosnę z samego rana w szkole. Umówić się na 5.30 rano było trochę trudno, więc postanowiliśmy, że zaczekamy na nią nocując w szkole. A żeby czas oczekiwania nam się nie wydłużał postanowiliśmy go odpowiednio zagospodarować.

            Zatem po powitaniu i zapoznaniu się z programem zajęć, wzięliśmy się za przygotowanie kolacji. Przygotowaniu temu towarzyszyły, krótkie zajęcia na temat zdrowego odżywiania. Rozpoznawaliśmy produkty z największą ilością tłuszczu i poznaliśmy prawdziwie szkodliwe oblicze chipsów, które wręcz „mroziło” krew w żyłach. Niestety fanów chipsów znacząco nie ubyło… L Tą część całej imprezy wieńczył konkurs na najlepszą sałatkę oraz konsumpcja przygotowanego przez dzieci jadła. Potrawy były przepyszne, więc wszyscy najedli się do syta.

            A jak człowiek sobie pojadł, to by i zaśpiewał… Następnym więc punktem imprezy był „Mini talent show”, w którym dzieci popisywały się swoimi umiejętnościami. Świetnym rozpoczęciem tego etapu imprezy były koncerty zespołów muzycznych:  naszego gimnazjalnego prowadzonego przez pana Roberta Landowskiego i zespołu z MOW w Trzebieży utworzonego i prowadzonego przez pana Marcina Głuszyka. Za oba koncerty jeszcze raz serdecznie dziękujemy, a dla artystów gratyfikacją było zaproszenie na przygotowaną przez dzieci pyszną kolację (no cóż…, od czegoś trzeba zacząćJ ).

Po muzykach scenę opanowały już nasze dzieciaki, których występy stały na bardzo wysokim poziomie. Dość powiedzieć, że jury postanowiło nie wyłaniać zwycięzcy, gdyż wszystkie występy warte były Oskara. I tym samym nagrody zostały rozdane wszystkim uczestnikom. Najczęściej młodzież popisywała się śpiewem i tańcem, a trwało to do późnych godzin wieczornych.

            Po tych emocjach i po spojrzeniu na zegarki oczywistą stała się konieczność udania się na zasłużony odpoczynek, który przygotowaliśmy w klasach (materace to nie tylko wspaniała pomoc dydaktyczna). Choć z oporami, to w końcu dzieci zasnęły… o poranku!!! …. No i niewiele później nastąpiła pobudka. Wiosna powitała nas porannym chłodem i oby nie zamieniła się w zimę..? Po toalecie porannej i szybkim śniadaniu pozostało jeszcze „rozprawić” się z marzanną, co nastąpiło przed szkołą i dzieci rozeszły się na zasłużony odpoczynek do domów.

Imprezę uznali wszyscy za niezwykle udaną i ciekawą. Poza tym szkoła jak stała tak stoi, interwencji sił porządkowych nie zanotowano, sąsiedzi też się na razie nie skarżyli (swoją drogą ciekawe jak pani Gosia tę noc przeżyła?).

             W imprezie tej wzięli udział uczniowie z klas IV, V i VI Szkoły Podstawowej w Trzebieży pod opieką pani pedagog Jadwigi Herman, pani Lilianny Cimochowskiej, pani Elżbiety Towpyha i pana Przemka Żółtowskiego. Dzielnie pomagali im w tym, do późnych godzin nocnych, pani Helenka Milewska – Rzaniak i pani Ewa Wildner.

 Zobacz fotki: Galeria Trzebież/Marzec 2014

Z pozdrowieniami dla wszystkich uczestników….

……………pan Przemek.